Adwokat z urzędu - kiedy i na jakich zasadachPrawo do obrońcy z urzędu zostało zagwarantowane w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, która w art. 42 ust. 2 stanowi, że Każdy, przeciw komu...28-10-2008 rczytaj więcej | archiwum
Policja nię będzie pytać o zgodę na alkomatPolicja będzie mogła zmusić nietrzeźwego do wykonania na nim badania na obecność alkoholu we krwi.28-10-2008 rczytaj więcej | archiwum
Zadzwoń do nas..
0 607 312 312
Zmiany w kodeksie cywilnym mogą przynieść falę roszczeń wobec ubezpieczycieli
Jak informuje Gazeta Prawna ustawa zmieniająca kodeks cywilny została podpisana przez prezydenta. Nowelizacja daje najbliższym członkom rodziny osób zmarłych w wyniku wypadków prawo do zadośćuczynienia, czyli wypłaty za niematerialną krzywdę. Konsekwencje zmian wprowadzonych w kodeksie cywilnym budzą niepokój towarzystw ubezpieczeniowych.Edyta Ryś, prawnik w kancelarii odszkodowawczej Adiutor Centrum mówi, że podstawowym uzasadnieniem przyznania zadośćuczynienia dla bliskich jest domniemanie faktycznego istnienia post-traumatic stress disorder (PTSD) jako zaburzenia będącego skutkiem traumatycznych przeżyć. Rozmówczyni „Gazety Prawnej" dodaje, że PTSD jest diagnozowane jako normalna reakcja m.in. na tragiczną śmierć osoby bliskiej. Gazeta przypomina, że dotychczas rodziny mogły ubiegać się o odszkodowanie jedynie wówczas, gdy udowodniły, że w związku ze śmiercią poniosły straty materialne, np. zapadły na depresję i straciły pracę lub zamknęły firmę.
Po wejściu w życie nowelizacji kodeksu cywilnego sytuacja ma ulec zmianie, choć jak zastrzega „GP", na razie nie wiadomo ani na jakie wypłaty, ani kto będzie mógł liczyć. Jest to uzależnione od tego, jaką praktykę postępowania przyjmą sądy. Gazeta pisze, że na pierwsze orzeczenia oczekują ubezpieczyciele. Większość takich wypłat będzie pokrywana przez nich z OC komunikacyjnego. Korzystnym dla nich jest to, że nowe przepisy obejmą jedynie wypadki, do których dojdzie po wejściu w życie właśnie podpisanych przez prezydenta zmian w kodeksie cywilnym (miesiąc po publikacji).
Katarzyna Lewandowska, dyrektor ds. produktów komunikacyjnych w PZU SA, mówi, że towarzystwo w ciągu roku wypłaca odszkodowania związane ze śmiercią w wypadkach drogowych ok. 2 tys. osób. Lewandowska dolicza do tego jeszcze ok. 200 osób, które ginie w tragicznych zdarzeniach objętych innymi typami ubezpieczeń, np. medyczne, turystyczne, pracownicze itp., które będą traktowane na tych samych zasadach.
„Gazeta Prawna" pisze, że nie jest jeszcze znane przełożenie nowego prawa na wysokość wypłat ubezpieczycieli. Według pierwszych szacunków pytanych przez gazetę ekspertów kwoty te oscylują między 30 tys. zł a 300 tys. zł. Ankietowani przez „GP" są zgodni w opinii, że wszystko ostatecznie będzie uzależnione od postępowania sądów.
Bartłomiej Chmielowiec z Biura Rzecznika Ubezpieczonych mówi, że sąd ustalając kwotę zadośćuczynienia każdy przypadek będzie rozpatrywał indywidualnie z uwzględnieniem różnorakich czynników, tj.: stopień cierpienia psychicznego, stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy i opieki osoby bliskiej, uczucie osamotnienia, bezsilności wobec trudności życiowych, stopień zażyłości, bliskości i wspólności, jakie zachodziły pomiędzy zmarłym a najbliższym członkiem rodziny, wpływ straty osoby bliskiej na samopoczucie i zdrowie uprawnionego.
„Gazeta Prawna" zwraca uwagę na niezwykle istotną dla poszkodowanych i towarzystw kwestię: jaki krąg osób będzie mógł domagać się zadośćuczynienia.
Bartłomiej Krupa, z kancelarii odszkodowawczej Votum zaznacza, że nowy przepis nie zawiera żadnych wskazówek co do strony podmiotowej pojęcia najbliższy członek rodziny. Krupa przypomina jednak, o wyroku Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., w którym SN określił definicję rodziny jako najmniejszej grupy społecznej, powiązanej poczuciem bliskości i wspólności, osobistej i gospodarczej, wynikającej nie tylko z pokrewieństwa. - - Ekspert z Votum wyjaśnia, że zadośćuczynienie może być więc przyznane np. po śmierci partnera w niesformalizowanym związku.
Obawy ubezpieczycieli budzi to, że może dojść do zalewu roszczeń teściowej zmarłego czy szwagra, gdzie trudno będzie im udowodnić, że wypłata się nie jest należna ze względu na brak uczuć i przywiązania.
(źródło: „Gazeta Prawna" z 25.06.2008 r., autor artykułu: Marcin Jaworski)
